← Wszystkie artykuły

Rozmowy o sensie · Irena Eris i Henryk Orfinger

Dr Irena Eris: Marka, która słucha. O pięknie, wartościach i sukcesie. | Krzysztof Janowski

Ponad 50 lat razem w życiu i biznesie

Krzysztof JanowskiPrzewodnik rozwoju wewnętrznego ludzi sukcesu

Mieliśmy okazję poznać się, wymienić książkami i długo rozmawiać o wartościach, sukcesie oraz rodzinie. Spotkanie z dr Ireną Eris i Henrykiem Orfingerem było dla mnie pięknym świadectwem: można przez ponad pięćdziesiąt lat budować wspólne życie, rozwijać firmę i wciąż być blisko siebie.

Pełna rozmowa na YouTube · 56 min 42 s · premiera 26 kwietnia 2025.

Obejrzyj rozmowę na YouTube ↗

Tekst łączy moje wspomnienia spotkania, rozmowę z nagrania oraz rozdział 16 części II książki „Poza Szczytem – od sukcesu do sensu”.

Ciepłe spotkanie, które zostaje w pamięci

Są spotkania, po których pamiętam przede wszystkim atmosferę: ciepło, otwartość i przyjemność bycia razem. Tak wspominam spotkanie z dr Ireną Eris i Henrykiem Orfingerem. Ich historia poruszyła mnie zarówno jako opowieść o budowaniu firmy, jak i o ponad pięćdziesięciu latach wspólnego życia.

Po nagraniu mieliśmy jeszcze okazję spotkać się u Ireny i Henryka, poznać się bliżej i wymienić książkami. Długo rozmawialiśmy o wartościach, sukcesie i rodzinie. To były bardzo ciepłe, głębokie rozmowy, na które mogliśmy dać sobie czas również poza kamerą.

Dla mnie to spotkanie było pięknym świadectwem, że można łączyć sukces zawodowy z bliskością i troską o rodzinę. Została ze mną wdzięczność za ich gościnność, otwartość i za wspólną rozmowę o tym, co naprawdę ma znaczenie.

Krzysztof Janowski z dr Ireną Eris i Henrykiem Orfingerem podczas spotkania i wymiany książek
Ze spotkania po nagraniu, u Ireny i Henryka — wymiana książek i rozmowy o wartościach: Krzysztof Janowski, dr Irena Eris i Henryk Orfinger.

Ponad pół wieku razem. Co pomaga nie zgubić siebie nawzajem?

W naszej rozmowie wracamy do ponad pięćdziesięciu lat ich wspólnego życia. Irena i Henryk mówią otwarcie, że bywało różnie. Przeżywali trudne chwile, mierzyli się z problemami i zmieniającymi się okolicznościami. Nie przedstawiają swojej historii jako idealnego małżeństwa, któremu wszystko przychodziło łatwo.

Irena zwraca uwagę na to, jak wiele o relacji dowiadujemy się w trudnych momentach. Czy druga osoba jest przy mnie? Czy potrafi pomóc, współczuć, wesprzeć? Mówi także o odpuszczaniu i o szacunku do różnic między ludźmi.

Bardzo mnie to porusza. Po tylu latach wspólnej drogi nadal trzeba umieć zobaczyć człowieka obok. Usłyszeć jego zdanie, uwzględnić jego potrzeby, czasem ustąpić. Pomyślałem wtedy, że bliskość potrzebuje takich codziennych decyzji również wtedy, gdy w życiu zawodowym osiągnęliśmy już bardzo wiele.

Zaufanie ma też bardzo praktyczny wymiar

Henryk opowiada o podziale odpowiedzialności w firmie. Irena zajmowała się produktem i jego koncepcją, on organizacją, sprzedażą, finansami i zapleczem działania. Ich umiejętności pozwalały im wnosić do wspólnego przedsięwzięcia różne rzeczy.

Rozmawiali, konsultowali się, korzystali ze swojej wiedzy. Ostateczna decyzja należała jednak do osoby kompetentnej w danym obszarze. Ten szczegół uważam za bardzo ważny: uznać, że druga osoba coś wie, coś potrafi i może wziąć za to odpowiedzialność.

Zaufanie sprawdza się właśnie w takich sytuacjach. Kiedy potrafię oddać komuś przestrzeń do działania. Kiedy ciekawość jego perspektywy jest silniejsza niż moja potrzeba kontrolowania wszystkiego. Ich historia daje dużo do myślenia parom, które razem pracują, ale także każdemu, kto uczy się partnerstwa.

Uczciwość zaczyna się od małej decyzji

Jedną z historii, które zapamiętałem szczególnie, jest opowieść Henryka o pierwszym rachunku. Na początku działalności jeździł z kremami do sklepów i sam uczył się sprzedaży. Po jednej z transakcji zorientował się, że popełnił błąd i pobrał za dużo pieniędzy.

Wrócił, odnalazł klienta i oddał różnicę. Jak opowiada, czuł, że powinien się z nim uczciwie rozliczyć. Ta znajomość przetrwała później przez lata.

Dla mnie to bardzo konkretny obraz wartości. O uczciwości można długo mówić. Tutaj widać ją w jednej decyzji, podjętej na samym początku drogi. W książce również wracam do tej historii, bo pokazuje, z jakich drobnych wyborów powstaje później zaufanie — do człowieka i do firmy.

Budować coś, w co naprawdę się wierzy

Ich opowieść prowadzi nas do początków firmy: jednego kremu i niewielkiego lokalu po dawnej piekarni, który trzeba było przygotować do pracy. Były ograniczenia, nauka biznesu w praktyce, ryzyko i dużo wysiłku. A zarazem przekonanie, że tworzą coś wartościowego.

W rozmowie mocno wybrzmiewają satysfakcja z pracy, jakość produktu i odpowiedzialność wobec ludzi, którzy z niego korzystają. Henryk mówi o potrzebie lubienia tego, co się robi. Zwraca uwagę, żeby przy trosce o finanse pamiętać o tworzeniu dobrego produktu lub usługi.

To bliskie mojemu pytaniu o sens. Co daje mi radość w tym, co buduję? Komu to służy? Jakim człowiekiem staję się po drodze? Wyniki są ważne, ale chcę widzieć także życie, które za nimi stoi.

Rodzina i sukces potrzebują naszej obecności

To spotkanie było dla mnie świadectwem, że sukces zawodowy i rodzina mogą rozwijać się razem. Irena i Henryk pokazują swoją drogą, ile znaczą wzajemne wsparcie, uznanie swoich umiejętności i gotowość do przechodzenia przez trudności wspólnie.

Rozmawiamy również o odpoczynku. Opowiadają, że pobyt we własnych hotelach wiąże się dla nich z pracą i reprezentowaniem firmy. Żeby naprawdę odpocząć, wybierają także miejsca, w których mogą po prostu być sobą. Ten zwyczajny szczegół zostaje ze mną: warto rozpoznać, gdzie kończy się nasza zawodowa rola i gdzie możemy dać miejsce sobie oraz bliskim.

Kiedy pracuję z ludźmi sukcesu, często wracamy właśnie do obecności. Do czasu, uwagi i rozmowy. Ta historia zachęca mnie, żeby pytać o nie również wtedy, gdy wszystko na zewnątrz wygląda bardzo dobrze.

Dlaczego opisałem tę historię w „Poza Szczytem”

Spotkanie z Ireną i Henrykiem stało się dla mnie inspiracją do rozdziału „Siła dwojga. Historia dr Ireny Eris i Henryka Orfingera – ponad pięćdziesiąt lat razem w życiu i biznesie”. Znajdziesz go w części II mojej książki „Poza Szczytem – od sukcesu do sensu”, od strony 303.

Wracam tam do szacunku, cierpliwości, uczciwości i zasad, które pomagają chronić wspólną drogę. Zastanawiam się też, jak przełożyć taką inspirację na codzienność: uznać swoje obszary odpowiedzialności, zaplanować odpoczynek i znaleźć czas na rozmowę o tym, czego potrzebujemy od siebie nawzajem.

Zapraszam Cię do obejrzenia naszego nagrania. Może w tej historii odnajdziesz pytanie ważne dla własnej relacji. Ja zabieram z tego spotkania wdzięczność i nadzieję: można tworzyć duże rzeczy, pielęgnując przy tym wspólne życie.

Więcej o tej historii znajdziesz w książce „Poza Szczytem – od sukcesu do sensu” — część II, rozdział 16 „Siła dwojga”, od strony 303.

Zatrzymaj się na chwilę

Trzy pytania dla Ciebie

  1. Za co chcę dziś podziękować osobie, z którą idę przez życie?
  2. W jakim obszarze mogę bardziej zaufać jej wiedzy, umiejętnościom lub decyzjom?
  3. Kiedy znajdziemy spokojny czas na rozmowę o nas — o tym, co jest dla nas ważne i czego teraz potrzebujemy?

Twój kolejny krok

Jak chcesz być obecny w życiu swoich bliskich?

Jeżeli ta historia poruszyła w Tobie pytania o relacje, wewnętrzny spokój lub dalszy kierunek życia, zapraszam Cię do indywidualnej pracy nad tym, co ma dla Ciebie znaczenie.

Porozmawiajmy o Twojej drodze →